Ekspresja

Ekspresja

Wyrażanie uczuć, to chyba najtrudniejsze co mogło spotkać człowieka. Wyrażania ich mową i gestem uczymy się całe życie. Jednak jak rozwijać ją u dzieci? Z pewnością jest to element rozwoju dziecka, w aspekcie twórczego działania.

A więc ... jak stymulować?

Mowa jako narzędzie ekspresji


Z pewnością możemy zacząć od podawania w określonym czasie jak największej ilości wyrazów na daną głoskę, sylabę. Jeśli to będzie szło już nam sprawnie, możemy spróbować trudniejszy wariant a mianowicie - wyrazy jednosylabowe. Potem zostają nam zabawa skojarzeniami oraz tworzenie anagramów.

Osiągnięcie płynności ekspresji jest także bardzo ważne, dlatego powinniśmy je ćwiczyć w wypowiedziach. Możemy to osiągnąć dzięki takim ćwiczeniom jak:
- "opowiadaniem" dalszej historii książkowego bohatera za pomocą rysunku
- układaniem zagadek
- układaniem historyjek ( lub stworzenie komiksu) do znanego lub nieznanego opowiadania
- nadawaniem własnych tytułów np. zdjęciom, ilustracjom, obrazom


Ekspresja muzyczno - ruchowa


To bez wątpienia dla nas najbardziej ulubiony rodzaj ekspresji. Ekspresja artystyczna to zawsze spontaniczny wyraz przeżyć oraz wiedzy dziecka. Dziecko "zmuszane" do wyrażania swoich spostrzeżeń w tej artystycznej formie poznane je i uczy. Na ten rodzaj ekspresji składa się przede wszystkim ruch. Do metod rozwijających tę ekspresję zaliczamy m.in.: R. Steinera, E. Jaques - Dalcroze'a, C. Orffa. Najczęściej właśnie z tych metod korzystają nauczyciele w przedszkolach i szkołach podstawowych.

A na koniec tej notki... jesienne morze. Nastrajajmy się!




5 sposobów, które mogą pomóc dziecku w napisaniu własnego tekstu

5 sposobów, które mogą pomóc dziecku w napisaniu własnego tekstu

Rok szkolny rozpoczęty już definitywnie, a co za tym idzie, pojawiły się już pierwsze zadania domowe. W jednym z podręczników do klasy III znalazło się zadanie, w którym trzeba było, napisać tekst na swój plakat wyborczy do Samorządu Szkolnego. I tu właśnie pojawia się pytanie... jak zabrać się do tego zadania, jeśli w głowie pustka?

Oto właśnie moich 5 propozycji, które mogą ułatwić dzieciom takie zadania. Zajmują one jednak więcej czasu, ale z pewnością zaowocują w przyszłości.

Słowna burza mózgów 


Po przeczytaniu polecenia, na środku dużej kartki z bloku rysunkowego piszemy nasz temat przewodni ( w tym przypadku - Ja w Samorządzie Szkolnym). W chmurkach na około piszemy to, co nam przychodzi do głowy w tym temacie. Ważne aby były to nasze pierwsze skojarzenia. To taka nasza osobista burza mózgów. Jak na razie nie weryfikujemy ich trafności.

Wygląda to mniej więcej tak:

Teraz już pozostaje tylko napisanie wyborczej rymowanki, przy użyciu pomysłów z chmurek:)

Planowanie wydarzeń PRZED napisaniem opowiadania


Nawet podróżnicy przez wyjazdem, planują dokładnie trasę do przebycia. W naszym przypadku, także warto napisać krótki plan wydarzeń naszej historii.W punktach wypisujemy wymyślone przez nas wydarzenia. Pomoże nam to utrzymać ciągłość wydarzeń. Nie pogubimy się w pobocznych wątkach. Utrzymamy jeden czas pisania.


Dziennik 


To zadanie, z pewnością, przypadnie do gustu dziewczynkom. W kolorowym i błyszczącym zeszycie, zamykanym na kłódkę... zapisujemy to,co wydarzyło się danego dnia. Oczywiście nie musi być to codziennie. Takie dzienniki w sklepach można kupić już od 10 zł, a w środku mają dodatkowe dziewczęce atrakcje. Interesująca forma dziennika, będzie zachętą do często zaglądania.

A chłopcom polecam założyć zeszyt wycieczek i podróży, aby cenne wspomnienia szybko nie uleciały. Nie zapomnijcie o zbieraniu liści, traw, pocztówek oraz biletów wstępu.



Inspiracja 


Najlepiej szukać jej w najbliższym otoczeniu! Każdy z uczestników zabawy, wybiera sobie okno w domu... i opisuje to co za nim widzi. Może patrzeć tylko na wprost. Porównajcie potem koniecznie swoje teksty. A oprócz widoku z okna, może być np. fotografia, pejzaż lub sen. Oczywiście forma literacka także jest do ustalenia, np. wiersz, opowiadanie, tekst z lukami. Zadanie jest łatwiejsze do wykonania, jeśli mamy więcej niż jedno dziecko.
Najczęściej takie zadania, pojawiają się na lekcjach języków obcych, aby ćwiczyć słownictwo.



Ćwiczenia ekspresji 


Wyrażania uczuć w sposób wyrazisty i sugestywny, uczymy się przez całe życie. Najtrudniejsze dla dzieci, jest napisanie recenzji książki lub filmu. Pomocne mogą się okazać, właśnie ćwiczenia ekspresji. Najczęściej stosowanym zadaniem jest "emocjowe kalambury". Zasady gry takie same jak w popularnych kalamburach. Zamiast tytułów bajek i filmów, zgadujemy emocje. Szerzej o ćwiczeniach ekspresji opowiem w następnym poście.

"Weekendowe wycieczki" - leśna ścieżka dydaktyczna

"Weekendowe wycieczki" - leśna ścieżka dydaktyczna

Nowy rok szkolny troszeczkę zamieszał moim wolnym czasem, a chwile przelatywały szybciej niż te na wakacjach. Pomału układam nowy plan działań ma ten rok szkolny. Dzisiejszy post jest jeszcze wspomnieniem weekendowych wakacji oraz zachętą dla Was na wycieczkę do lasu. Oczywiście kulturalną wycieczkę.

Opowiem Wam dzisiaj, o bardzo interesującej ścieżce dydaktycznej w Chruścielu. Była to moja pierwsza wycieczka na Warmię i na pewno nie ostatnia. Zauroczył mnie nie tylko jej walor edukacyjny, ale i najbardziej zestresowany dorosły znajdzie chwilę wytchnienia.

Zaletą ścieżek edukacyjnych są tablice informacyjne, które z pewnością pomogą nam odpowiedzieć na dziecięce pytania oraz zaspokoić dorosłą ciekawość.

Od razu pierwszym punktem wycieczki są kurhany. Znajdują się wzdłuż ścieżki, więc nie trzeba wchodzić głęboko do lasu. Kilka z nich jest na prawdę bardzo dobrze zachowanych.




I tak szliśmy i szliśmy podziwiając widoki...




A po drodze były ciekawe przyrodnicze zjawiska jak drzewny rak ( drzewa niestety też chorują), zegarek ptasich śpiewów, kilka pomników przyrody oraz drzewa obgryzione przez bobry.








Jednak największą zaletą ścieżek dydaktycznych jest oczywiście angażowanie i edukowanie dzieci. Na swojej drodze, w pewnym uroczym miejscu, powstało miejsce zadaniowo - zagadkowo - piknikowe.



Oprócz zjedzenia smacznych kanapeczek, można sprawdzić swoją wiedzę na temat lasu. Znajduje się tam duża drewniana na kostka z namalowanymi i podpisanymi zwierzętami. Kolejne zadanie to ulubione przez dzieci odszukiwanie par. Następnym zadaniem były zagadki, a na ich odwrocie znajdowała się odpowiedź. Niektóre z nich były na prawdę trudne.

Każdy rodzic wie, że przez takie zadania dzieci bardzo szybko się uczą. Wiadomo, że nie ma nic lepszego, niż wiedza połączona z praktyką. Po tak aktywnie spędzonym dniu, dzieciaczki z pewnością polubią wycieczki do lasu! :)
Rozwijanie poczucia rytmu u dziecka

Rozwijanie poczucia rytmu u dziecka

Zdolności muzyczne stanowią szczególny przedmiot badań psychologii muzycznej. Umiejętności muzyczne możemy podzielić na większe, mniejsze, bądź przeciętne. Właśnie dla dzieci przeciętnie uzdolnionych są prowadzone oddziaływania pedagogiczne podczas zajęć.
Jak już dobrze wiemy, oddziaływania muzyczne na małe dzieci, są natychmiastowe i bezpośrednie. Dziecięce reakcje zazwyczaj są spontaniczne. W szczególności reagują właśnie na zmianę natężenia i czas trwania dźwięku.


Czym są ćwiczenia rytmiczne? 

Zgodnie z literaturą, ćwiczenia rytmiczne są systemem dobranych ruchów wykonywanych ściśle z muzyką.
Zaspokajają wrodzoną potrzebę ruchu, a na dodatek ćwiczą spostrzegawczość, pamięć, uwagę, szybkość reakcji. Najważniejszym elementem tych ćwiczeń jest spostrzeżenie dźwięku, skojarzenie go z pewnym ruchem oraz odczuwanie przyjemności. Ich podstawą jest muzyka improwizowana, która dostarcza moment zaskoczenia oraz nastraja na ciągłą gotowość słuchowo - ruchową.

Kiedy zacząć?

Oczywiście jak najszybciej. Wykorzystując zainteresowanie dziecka otaczającym światem już od najmłodszych lat.


Gdzie szukać rytmu?

Dzięki ćwiczeniom rytmicznym dzieci zaczynają zauważać otaczające nas rytmy, np. tykanie zegara, warkot silnika, stukanie kół pociągu - jednym słowem wszystkie rytmiczne dźwięki z otoczenia. Warto także zwracać uwagę dziecka na efekty akustyczne np. stukanie deszczu o parapet, uderzanie fal o brzeg lub pomost, skrzypienie huśtawki.

Najbogatszym źródłem różnorodnych efektów muzycznych i wokalnych są dziecięce piosenki.

Oto mój subiektywne propozycje takich utworów:


1) Agi Bagi - "Co śpiewają kwiatki? (wersja "Zebromarchewka)"  - rytmiczny początek, charakterystyczny głośniejszy refren, szybkie zmiany tempa, improwizacje muzyczne jak i wokalne oraz interesujący tekst: "... i Ty też masz siłę, możesz dać światu tyle...".


2) Gummi Miś - "Bańkę łap" - rytmiczny bit, refren łatwy do zatańczenia zachęcający do łapania baniek.


3) Toy Story - "Ty druha we mnie masz" - piosenka z pewnością dobrze znana chłopcom, jednak z muzycznego punktu widzenia to ciekawa alternatywa dla skocznych dziecięcych piosenek. w szczególności przydatna w nauce "wytrzymywania" wartości rytmicznych.


4) Janusz Radek - "Kot" - to kolejna ciekawa rytmicznie piosenka, z charakterystyczną gitarą w tle. Atutem tej piosenki jest przede wszystkim linia melodyczna, która jest zróżnicowana. Sposób wymawiania słów przez wokalistę, może być przydatny w nauce taktowania.


5) Julia i Gnomeo - "Crocodile Rock" - to piosenka z wyrazistym chórkiem, który może pomóc początkującym chórzystom w tej trudnej sztuce wokalnej. Taneczna i zabawna muzycznie z mocnym refrenem.



Harcerstwu mówię tak!

Harcerstwu mówię tak!

Czuwaj!

    Harcerstwo znalazło szczególne miejsce w moim sercu.  Choć trwało zaledwie chwilę ( bo tylko 3 lata), nauczyło mnie bardzo wiele. Niestety, zaczęłam zbyt późno, bo w liceum.
Nauczono mnie tam przede wszystkim okazywania miłości do swojej Ojczyzny. Nie da się opisać słowami tego uczucia, kiedy podczas apelu, wszystkie gardła śpiewają Hymn ZHP.
Do tej pory, niewiarygodny jest dla mnie, szacunek do harcerskiego munduru. Zawsze czysty, ze wszystkimi guzikami, wyprasowany.Zawsze wieszany na wieszaku.
     Często w mediach chwali się harcerstwo za wszechstronne wychowanie - i ja jak najbardziej się z tym zgadzam. Harcerz to nauczyciel. Drużynowy, tak samo jak nauczyciel, planuje swoją pracę na cały rok. Pomagają mu przyboczni i zastępowi.Zdobywają sprawności i stopnie. Ciągle się doskonalą. A na dodatek wędrują, wędrują i wędrują...
      Jednak, smuci mnie fakt, iż na zbiórkach pojawia się coraz mniej dzieci. Okazuje się, że harcerstwo przegrało z mediami elektronicznymi. Pewnie gdyby zbiórki odbywały się w internecie, byłoby więcej chętnych.
     Każdy, kto miał okazję, przekonać się co to znaczy harcerska przyjaźń, dobrze wie, że nie ma nic mocniejszego. Nie tylko mówią o tym piosenki, ale właśnie taka jest prawda. Te przyjaźnie są wyjątkowe.
     Podsumowując, jeśli chcecie aby Wasze dzieci miały piękne wspomnienia, poznały wielu ludzi i nauczyły sobie radzić w różnych sytuacjach (nawet ekstremalnych!) to warto wybrać właśnie harcerstwo. Mam nadzieje, że jeszcze długo ZHP pozostanie w swojej niezmienionej postaci. 


A na koniec tego postu moja ulubiona piosenka "Mały obóz".

"Kiedy rankiem ze skowronkiem 
 Powitamy nowy dzień 
 Rosy z trawy się napijesz 
 Pierwszy promień słońca zjesz 
 Potem wracać trzeba będzie 
 pożegnamy rzekę las 
 Bądźcie zdrowi nasi bracia 
 Bądźcie zdrowi na nas czas... 

 Ustawimy mały obóz
 Bramę zbudujemy z serc
 A z tych dusz co tak gorące
 Zbudujemy sobie piec
 Rozpalimy mały ogień
 A w tym ogniu będziesz piekł
 Naszą przyjaźń która łączy 
 Która da Ci to co chcesz...". 



http://slawno.zhp.pl/wp-content/uploads/2014/11/IdentyfikatorZHP_PNG_Zielone.png



Recenzja filmu dla dzieci (i nie tylko) "W głowie się nie mieści"

Recenzja filmu dla dzieci (i nie tylko) "W głowie się nie mieści"

     Tydzień temu, udało mi się, wybrać do kina na film "W głowie się nie mieści". Celowo unikam tutaj kategoryzowania, że to film dla dzieci / młodzieży / rodziny, bo określenie tego po projekcji, jest dość trudne.
     Historia z pozoru prosta. Wraz z narodzeniem głównej bohaterki Riley w jej głowie pojawiają się kolejno: Radość, Smutek, Gniew, Strach i Odraza. Przeżywają z nią każdy dzień, dbają o kolekcjonowanie wspomnień i powstawanie fundamentów. Fundamentów, które pomagają budować wnętrze człowieka takie jak: rodzina, przyjaźń, szczerość, zainteresowania. Koncepcja filmu podobna jest do dobrze nam znanych filmów np. "Było sobie życie".
     Radość to kwintesencja optymizmu i wszelkich pozytywnych emocji. Smutek to apatyczna postać, która bywa na swój sposób śmieszna. Gniew działa z zaskoczenia i zawsze wybucha w niespodziewanym momencie. Strach jak sugeruje jego imię, boi się wszystkiego, potrafi także przewidzieć możliwe wywołujące strach sytuacje. Odraza to modna zielona postać, która posiada wiele pomysłów.Tą grupą emocji z pewnością rządzi Radość, ale czy zawsze tak będzie? Te oto emocje, "sterują" Riley za pomocą specjalnego panelu ( powiększa się wraz z wiekiem bohaterki).
     Wydawałoby się, że to historia o beztroskim życiu dziewczynki, które wiedzie oczywiście z rodzicami. Jednak zdarzenia zmieniają swój bieg, kiedy cała rodzica wyprowadza się do innego miasta. I wtedy nic już nie jest takie jak dawniej. Emocje także mają z tym nie lada problemy. Riley ma problemy z adaptacją do nowego środowiska, a Radość i Smutek poprzez niefortunne zdarzenie lądują poza miejscem głównego zarządzania. Kiedy emocje próbują wrócić, Riley ma coraz to większe problemy, z którymi nie może sobie poradzić.
     Z pewnością film ten powinna poprzedzić krótka rozmowa czy zajęcia o emocjach. Powinniśmy uświadomić sobie po co one są człowiekowi oraz do czego "przydają się". Po zdobyciu tej wiedzy, polecam obejrzeć ten film. Pomoże to nam uświadomić sobie rolę emocji w życiu człowieka.
      Film ten przepełnia wiele śmiesznych historii, które dzieją się oczywiście za sprawą emocji. Nie ma tutaj miejsca na dodatkowe aluzje, które są rozumiane tylko przez dorosłego widza. Oprócz tego ten film także potrafi wzruszyć, zwłaszcza w jednej scenie z udziałem pewnego Bing Bonga.
    Podsumowując, z całego serca polecam - dużym i małym! I na wszelki wypadek weźcie ze sobą chusteczki! Ciekawa jestem czy rozpoznacie kto użycza głosu postaciom w polskiej wersji językowej :)

                                                http://pewex.pl/produkt/372331-w-glowie-sie-nie-miesci-przewodnik-literatura-dziecieca.html






Jak motywujesz swoje dziecko?

Jak motywujesz swoje dziecko?

        Motywacja to stan pełnej gotowości do podejmowania działań. To wewnętrzny stan człowieka. Jeśli człowiek jest świadomy wykonuje dane czynności - i to nazywa celem.
        Wydawać by się mogło, że motywacja małych dzieci nie dotyczy. One mają w sobie same tyle radości i takie dodatkowe czynniki wcale nie są im potrzebne... Jednak pewnego dnia dziecko nie chce jeść obiadu, przejmuje się (jego zdaniem) nie ładną babką z piasku, martwi się trudnym zadaniem domowym... i co wtedy?
      Nie przemawiają do mnie ani motywacyjne naklejki, ani zbieranie kropek, ani zbieranie punktów, które później można na coś wymienić. Według mnie, powinniśmy je stosować wtedy, kiedy chcemy nauczyć swoje dziecko "zdrowej" rywalizacji. Oczywiście mówimy tutaj o działaniach długofalowych, kilka naklejek/kropek/punktów nie zawali nam zbudowanego świata. A zamiast dawania dziecku naklejki z napisem "Znakomicie!", sami powiedźmy to swojemu dziecku. Nie raz przekonałam się, jak wielką moc ma, niby zwykłe słowo "Gratuluję!". Do tej pory,kiedy to słyszę, odczuwam to przyjemne uczucie i jest mi po prostu miło.

Ale co oprócz tego? Na rynku wydawniczym pojawiała się, jakiś czas temu, książka pt. "Zarządzanie marzeniami. Poezja motywacyjna dla dzieci" Michała Zawadki. Występuje ona w dwóch wariantach wiekowych: 3 - 5 lat oraz 6 - 10 lat. W każdej książce jest pięć motywacyjnych wierszy. Dodatkowo, oczywiście w każdej z nich, znajduje się miejsce na zaplanowanie swoich marzeń, gra rodzinna oraz motywacyjne zakładki.

Okładki wyglądają tak:


A w środku tej książki taka oto historia - dedykacja :

 Gra rodzinna, została stworzona na kształt tabelki z kategoriami. Zapisuje się z niej punkty za wykonane zadania. Choć jak pisałam wyżej nie pochwalam takich zabiegów, mogę tutaj przymknąć na to oko. To gra rodzinna i niech ją zostanie. Jednak koniecznie muszą brać w niej udział wszyscy członkowie rodziny. A grę zaczynamy od narysowania swoich marzeń.


A żeby pamiętać o naszej motywacji nie tylko podczas oglądania tej książki, na końcu każdej z nich znajdują się motywacyjne zakładki, powiązane z zamieszczonymi wierszami.


Moje motywacyjne porady:
1. Sami dawajmy przykład dzieciom ( przecież po nitce do kłębka, prawda? :) )
2. Mówmy to, co sami chcielibyśmy usłyszeć. 
3. Czytajmy książki.

To jak, zmotywowani? :)



Copyright © 2014 Kulturalne Maluchy , Blogger